Historia Grand Prix w Australii

Last Updated on

Początki Grand Prix Australii sięgają 1928 roku. Już wtedy impreza ta była uznawana za jedną najbardziej znanych i poważanych w Australii, a sam sport motorowy stał się wtenczas australijską wizytówką. W 1985 r. wyścig został dodany do kalendarza Formuły 1, ustawiając australijski klasyk na międzynarodowym arenie.

Grand Prix Australii odbywało się początkowo na torze wyścigowym na Phillip Island. Od momentu dodania do kalendarza Formuły 1 wyścig odbywał się na Adelaide Street Circuit, a obecnie wyścig organizowany corocznie jest przez dzielnicę Albert Park w Melbourne.

Najbardziej utalentowanymi kierowcami w 83-letniej historii Grand Prix Australii są Australijczyk Lex Davison i Niemiec Michael Schumacher, którzy wygrali wyścig cztery razy z rzędu. Natomiast najlepszą ekipą techniczną jest McLaren z imponującymi jedenastoma zwycięstwami.

Kalendarium Grand Prix Australii

Rok 1928: Grand Prix Australii organizuje swój pierwszy wyścig na Phillip Island, pod tytułem „100 mil Racev”.

Rok 1938: Wyścig przenosi się na słynny tor Mount Panorama w Bathurst.

Rok 1953: Tor w Albert Park jest użyty po raz pierwszy przed włączeniem Grand Prix Australii do Mistrzostw Świata Formuły 1.

Rok 1964: Grand Prix Australii jest atrakcją Serii Tasmana do 1969 roku.

Formuła 1 przyjeżdża do Australii

W 1985 roku Grand Prix Australii stało się pierwszym oficjalnym wyścigiem mistrzostw świata Formuły 1 w Australii i przeniosło się na tor Adelaide Street Circuit.

Od 1996 r. pierwsza runda sezonu Formuły 1 odbywa się w Albert Park w Melbourne. Przejście z Adelajdy (ostatnia runda w Adelajdzie została zorganizowana w 1995 r. ) do Albert Park (runda otwarcia została zorganizowana w 1996 r.) oznaczało, że Australia stworzyła własną historię Formuły 1, stając się jedynym krajem, który zagościł z powrotem na wyścigach Formuły 1.

Tor w Albert Park był wcześniej wykorzystywany w wyścigu Australian Grand Prix poza Formułą 1 w 1953 r. Obecny obwód toru w centrum miasta to średnio szybki tor o gładkiej powierzchni na długości 5,3 km. Jego długie zakręty, wąskie drogi i minimalne proste nie pozostawiają dużo miejsca do wyprzedzania, co stanowi dodatkowe wyzwanie dla kierowców i porównuje się ten tor do słynnego toru w Monako.

Zespół McLarena wywołał kontrowersje w wyścigu Albert Park w 1998 roku, kiedy to David Coulthard pozwolił swojemu koledze z drużyny Mika Hakkinenowi wygrać w oparciu o wzajemne porozumienie. Taka praktyka wyścigu wbrew normalnym regulaminom (ustalenia wewnątrz drużyn) została później zakazana w Formule 1.

Pomimo tego, że Grand Prix Australii odbywa się na naszym podwórku, żaden australijski kierowca nigdy nie wygrał Grand Prix Australii. W rzeczywistości nasz najlepszy wynik to czwarte miejsce Marka Webbera z Red Bulla w 2012 roku.

Australian Grand Prix 2019

Tegoroczny wyścig FORMULA 1 ROLEX AUSTRALIAN GRAND PRIX 2019 odbędzie się w dniach 14-17 marca. Program na poszczególne dni można zobaczyć TUTAJ. Info o Melbourne Grand Prix Circuit znajdziesz TUTAJ. A jeśli jesteś zainteresowany wejściówką na teren parku i obejrzeniem towarzyszących imprezie atrakcji (w tym znanej na całym świecie Melbourne Walk) koniecznie zajrzyj TUTAJ.

Powrót Roberta Kubicy

W tym roku oprócz światowych gwiazd Formuły 1 znajdzie się też Polak Robert Kubica, który powraca do Formuły 1 po 8-letniej przerwie spowodowanej wypadkiem, w którym doznał poważnych obrażeń. 34-latek przyznał, że ten weekend będzie miał dla niego wielkie znaczenie, biorąc pod uwagę fakt, że powrót do sprawności fizycznej jako zawodowego kierowcy trwał tak długo i wymagał od niego wiele wytrwałości.

„To będzie bardzo emocjonujące Grand Prix. Jest to dla mnie drugi debiut po odejściu od sportu na wiele lat” – powiedział Kubica. „Mój ostatni wyścig w Formule 1 odbył się w Abu Dhabi 2010, więc nie mogę się doczekać wyjazdu do Australii. Mam nadzieję, że będę cieszyć się weekendem i że wszystko będzie przebiegać bez większych problemów, dzięki czemu będę mógł skoncentrować się na prowadzeniu pojazdu i odkryć nową Formułę 1” – dodał nasz wielokrotny mistrz kierownicy.

Kiedy Kubica mówi o „nowej Formule 1”, nie myli się. Ostatni raz ścigał się w Formule 1 z silnikiem wolnossącym V8 – nie zaś z dzisiejszymi silnikami turbo-hybrydowymi V6. Jeszcze kilka lat temu samochody były również znacznie lżejsze i jeździły na oponach Bridgestone, a nie obecnymi Pirelli, które mają bardzo różne właściwości. Nowe obowiązujące przepisy aerodynamiczne zalecają, żeby wszyscy kierowcy w pewnym stopniu się resetowali. Polak przyznaje jednak, że brakuje mu pewności siebie w Australii, zwłaszcza po dobrze udokumentowanych problemach Williamsa w testach. Kubica nie ma złudzeń co do skali zadania, które przed nim stoi. „Jedną rzeczą jest prowadzenie samochodu Formuły 1 i kolejną rzeczą jest ściganie się nim” – powiedział zwycięzca Grand Prix. „Z biegiem lat myślę, że podejście do wyścigów się zmieniło, więc mam wiele rzeczy do odkrycia, dlatego nie mogę doczekać się wyścigu”.

Cokolwiek stanie się w Melbourne, a właściwie w pozostałej części sezonu, można stwierdzić, że Kubica osiągnął już więcej w Formule 1 niż reszta uczestników biorących udział w rajdzie. W tym wyścigu powróci do najwyższej klasy wyścigów samochodowych. Ważne by jak najlepiej wykorzystał swoją nową szansę.

Artykuł napisano na podstawie: https://www.allianz.com.au/car-insurance/news/the-history-of-the-australian-grand-prix i https://www.formula1.com/en/racing/2019/Australia.html